Archiwum

Archiwum ‘własne’ Category

Poradnik jak stracić klienta

1 czerwca 2009

Sytuacja z weekendu, porządki w ogrodzie - zabrakło farby (konkretnego koloru konkretnej firmy). Ponieważ wybierałem się akurat z Kasią do Koszalina stwierdziliśmy, że kupimy tą farbę w sklepie gdzie z pewnością można ją kupić, na dodatek sklep jest po drodze - Nomi Koszalin.

Nomi: W sklepie gdzie gdzie komunikacja wizualna nieco kuleje (tak IMHO trzeba to odświeżyć) szukaliśmy działu farb ok 5 min. Pierwszy sukces jest dział farb i nawet tych do drewna ale “naszej” nie widać, minęło kolejnych 5 min. Zapadła więc decyzja: szukamy Pana/Panią do pomocy, kolejny sukces. Po rozejściu się po sklepie mojego i Kasi, Kasia znalazła i przyprowadziła Panią z obsługi (kolejne 5 min.), która po zapoznaniu się z naszym pytaniem stwierdziła, że ona nie wie (no cóż rozumiem nie jej dział) ale zaraz poprosi pana P. odpowiedzialnego za ten dział, kolejny 3 min stracone. W nagłośnieniu słyszymy, Pan P. proszony jest na dział farb, hmm sukces, zaraz będziemy mieli fachową pomoc! Po 10 min. poszedłem do informacji zapytać się czy Pan P. jest naprawdę tak bardzo zajęty, ponieważ jeśli to problem (Pani udała, że nie wyczuła mojej ironii) to ja znajdę sobie sam tą farbę, proszę tylko Panią aby w systemie sprawdziła mi czy mam w ogóle czego szukać (znam przecież konkretną nazwę produktu), niestety Pan P. jest tutaj niezastąpiony - tylko on będzie wiedział czy farba jest, a przecież on w tej chwili składa ekspozycję… przepraszam, że przeszkadzam i chce coś kupić, kolejne 5 min stracone. Wracam i szukam Pana P. - niestety nie znalazłem (kolejne 5 min.). Wychodzimy przez bramkę, po czym Pani z ochrony, która totalnie się na nas nie patrzyła prosi o to aby Kasia przeszła przez … bramkę (w końcu z za kas odkładała połamany koszyk, który pewnie chcieliśmy ukraść ;), kolejna minuta w plecy (plus lekkie zdenerwowanie dzięki Pani z ochrony).

Podsumowanie: nie licząc czasu na dojazd i ew. kolejki do 1 czynnej kasy - prawie 40 min !!!

Jedziemy do konkurencji - Castorama

Castorama: Wchodzimy do sklepu, znajdujemy dział farb, ale nie takich jakiej szukany, po 1 min. podchodzi do nas pracownik i uśmiechem (ale nie śpiewa jak w reklamie ;) pyta się w czym może doradzić, pokazujemy kartę z nazwą farby, ten prosi nas za sobą do innego regału. Bierze puszkę farby, pokazuje kod koloru informuje o cenie i pyta się czy ją chcemy, po czym wkłada nam do koszyka. Dziękujemy i odpowiadamy, że już mamy wszystko.

Podsumowanie: po 6 min, do jednej z ok. 15 kas idziemy bez kolejki, z koszykiem tego czego szukaliśmy. Fakt było dalej do Castroramy (ok 5 km), ale teraz myślę, że było by szybciej (i bliżej) gdyby nie Nomi.

Reasumując: Jedna puszka farby! A gdybym chciał kupić coś do budowy swojego domu ? Wtedy mam przyjść w nocy i położyć się przed drzwiami ze śpiworem, a po otwarciu prosić się o pomoc ? Pracownicy Nomi uwijali się (nie twierdzę, że nie), ale kierownictwo powinno pomyśleć nad zatrudnieniem kolejnych ludzi (bo było ich za mało) oraz  nad zmianą systemu komputerowego (jak to w informacji nie można sprawdzić czy towar jest na magazynie ? - a od czego jest ta informacja?). Jasne wiem, że “kryzys” (swoją drogą to najlepszy okres od początku naszej firmy) i konkurencja mocna, ale tak pracując można tylko stracić, na szczęście dla Nomi chciałem kupić tylko puszkę farby, ale też na szczęście (tym razem już tylko moje szczęście) nigdy więcej nie zajadę do tego sklepu po cokolwiek innego - nie lubię jak ktoś nie szanuje mojego czasu, przecież to tylko puszka farby - a sklep nie był wstanie sobie sprawnie z tym poradzić  Dla mnie to 40 min stracone mojej wolnej soboty na jej szukanie, po to żeby zapłacić jeszcze prowizję ? Nie Dziękuję.

koszalin, ogólne, własne , , ,

Co ciekawego na wiosnę 2009

20 kwietnia 2009

Tym razem wpis będzie w punktach:

  1. Tradycyjnie na wiosnę jestem chory, w związku z powyższym dziś zafundowałem sobie dzień może nie tyle wolny od pracy, ale dzień w domu.
  2. Pracy mamy dużo, satysfakcji mniej (choć sporo: zależy z której strony patrzeć), a czasu bardzo mało.
  3. Auto się sypie choć dzięki pomocy auto elektryka z Mścić k/Koszalina (konkretnie tego, jest tam chyba 3 ale ten jest zdecydowanie najlepszy - możesz przekazać że jesteś z polecenia, nie pogniewam się ;), działa na tyle, że można nim jeździć, zostało jeszcze “tylko”:  uszkodzone zawieszenie z przodu (co tam, że pół roku temu było robione - nasze Polskie drogi są wspaniałe i komfortowe), zmiana filtrów, zmiana oleju, zmiana i kupno opon, oraz zrobienie czegoś z pewną przypadłością auta - szarpaniem na niskich obrotach. Słowem: masa pilnych wydatków.
  4. Zostałem testerem GG Pro, a tym czasem projekt Flux, który aktualnie nosi nazwę Funnela czeka na testy w praktyce (w między czasie aplikacja wzbogaciła się w wiele przydatnych funkcji mi. import danych z Highrise), na które wciąż brak mi czasu. Chęci są! tym bardziej, że za mój wkład w testowanie, zostałem od autorów uhonorowany darmowym rocznym abonamentem (serdecznie dziękuję - bardzo miły gest!) oraz dożywotnim rabatem na kolejne lata. Skorzystam jak tylko będę miał czas na migrację na nową platformę!
  5. Od kilku mc. mam okazję na co dzień pracować z aplikacją IBM Lotus Notes (w wersji 7), coraz bardziej interesuje mnie ta platforma i na poważanie zastanawiam się nad większym zaangażowaniem w temat Lotus’a. Dziś otrzymałem małą przesyłkę z IBM, będzie co czytać… ;)
  6. Katalog IBM

  7. Jeżeli uważasz, że mało piszę na blogu, zaglądaj na BLIP‘a. ;)
  8. 29 maja 2009 Klub Plastelina - Nowa impreza Dance130bpm, szczegóły niebawem.

ogólne, własne

GG vs. email

8 kwietnia 2009

Jeżeli wysyłasz mi ważne zapytanie (służbowe), nie używaj proszę GG. Używam tego komunikatora bardzo często, ale niezbyt zobowiązująco. W pracy używam ponad to nowego numeru tylko do zadań związanych z pracą #1313006. O wiele lepszym pomysłem jest email, który sprawdzam co 15 min., a właściwie Thunderbird sam go sprawdza.

Mimo wszystko tutaj przeprosimy dla mr. A. - mój błąd, zapomniałem o telefonie.

Swoją drogą będę miał okazję być testerem GG Pro, wczoraj otrzymałem zaproszenie do testów… Może będzie lepiej. ;)

ogólne, własne ,

Wiosna 2009

25 marca 2009

Wiosna 2009 przywitała mnie sporą ilością pracy, zdecydowanie większą niż się spodziewałem, stąd taka cisza na blogu. Powoli zaczynam całość ogarniać więc szansa, że pojawią się tutaj niebawem nowe wpisy rośnie… ;) Tymczasem poświęcam sporo czasu i energii na dot.service (który pod IE już nie ucieka na lewą stronę ;), i zaczyna to przynosić coraz więcej wyzwań i zadań…

BTW: Potrzebuję więcej miejsca na Dropbox‘ie, jeżeli ktoś ma ochotę założyć tutaj konto zapaszam przez mój link (+250MB dla mnie za Twoją rejestrację).

ogólne, własne

Pomysł na sobotnie popołudnie

28 lutego 2009

W Koszalinie mamy piękną pogodę, i w związku z tym nie polecam siedzieć w domu, ale jeżeli już naprawdę nie macie pomysłu na dzisiejszy dzień to polecam Wam stronę: www.faveup.com. Zajęcie na kilka godzin gwarantowane, polecam!

ogólne, własne , , , ,

1,2,3

9 lutego 2009

Po pierwsze: Kasia się biedna rozchorowała i leży w łóżku, a ja już od nie pamiętnych czasów śpię w domu…

Po drugie: Maiłem nadrobić zaległości z pracy, zabrałem laptopa z biura - szkoda, że nie zabrałem ładowarki… za 40 min. przymusowy koniec pracy.

Po trzecie: Po powrocie ze zlecania w Słupsku, postanowiłem (a raczej byłem zmuszony) zatankować auto, efekt tego taki,że sprawiłem sobie prysznic w 95tce :D Nie wiem jakim cudem mi się to udało, spieszyłem się to fakt. Efekt taki, że jeszcze teraz czuję ten cholerny zapach benzyny. ;)

Dziękuję za uwagę.

BTW: W pt. 13go lutego w Klubie Plastelina - BACK TO BASICS info na www.dance130bpm.com. Zapraszam!

ogólne, własne

Dziś 100 lat 100 lat dla kogo? Dla Kasi :)

23 stycznia 2009

Dziś swoje święto obchodzi najważniejsza osoba w moim życiu :)
Wszystkiego najlepszego Kochana z okazji Twoich urodzin :*

btw: Podobnie jak jak w swoje urodziny, Kasia także, hołdy i dary przyjmuje w godzinach od 10:00 do 21:00. :P

ogólne, własne ,

Twój 1 procent - i moja prośba

21 stycznia 2009

Powoli czas myśleć nad rozliczaniem się. Czas przejrzeć i kompletować dokumenty, a co najważniejsze poszukać Organizacji Pożytku Publicznego, której przekażemy swój ważny 1 procent.

Moja propozycja, zachęta i gorąca prośba zarazem jest taka:
Przekażmy swój 1% Marysi Raczyńskiej!
Jak to zrobić ? Informacja na stronie www.marysia.koszalin.pl.

Jeżeli nie chcesz czekać, możesz też przekazać środki w formie darowizny:

PKO BP XV O/Warszawa 50 1020 1156 0000 7902 0007 7248
z dopiskiem: darowizna na leczenie i rehabilitację Maria Raczyńska

Chcesz się dowiedzieć więcej o swoich prawach i możliwościach ? Zapraszam na www.pozytek.gov.pl. Zapraszam Cię także na www.marysia.koszalin.pl.

Kim jest Marysia ? Córką mojego kolegi Kazika, i osobą która urzekła mnie swoim uśmiechem podczas ostatniego przypadkowego spotkania. :)

ogólne, własne

Niedzielny poranek

11 stycznia 2009

Niedzielny poranek przywitał mnie całkiem paskudnym bólem pleców. Podsumowując…

Kasiu kochanie, księżniczko najdroższa, proszę Cię nigdy, ale to nigdy nigdy nigdy więcej, nie zostawiaj nic (np. torebki) na schodach! Szczególnie gdy wróciłem o rano 5 do domu, po zagranej imprezie.

Powiedzieć, że spadłem to mało powiedziane. Na ogól nie przeklinam pisząc tą stronę, ale tutaj pasuje bardziej określenie - “spi$#%*!łem się okrutnie”. :/

Idę po kawę, i będę dogorywać przy Discovery Channel, a może na TVN Style będzie coś o masażach ? (np. pleców… :)

Swoją drogą impreza się udała - dziękujemy, a czy wspominałem wcześniej, że wczoraj graliśmy imprezę ? szczegóły są zawsze na Dance130bpm.com.

ogólne, własne ,

Poranne skorbanie

5 stycznia 2009

Rozumiem, że wstajesz rano i skrobiesz szybę auta ze szronu (grubego szronu!), ale żeby to ustrojstwo samo było na przedniej szybie z obu stron ? :/ Eh można tylko powiedzieć, że nie lubię poniedziałków.

ogólne, własne , ,

dot.service – serwis i naprawa komputerów, sprzedaż i wdrożenia oprogramowania w Koszalinie
seo: Klimatyzacja Śmieszne filmy Włatcy móch reloop Życzenia