03.05.2010 // dnb vs electro house @ Plastelina Koszalin
Takiej imprezy jeszcze nie graliśmy.
Zapraszam dziś tj. piątek 5 luty do kluby Plastelina w Koszalinie.
Takiej imprezy jeszcze nie graliśmy.
Zapraszam dziś tj. piątek 5 luty do kluby Plastelina w Koszalinie.
Oto kolejny wpis z cyklu “warto poznać”.
Tym razem strona (i oferta) Koszalińskiej firmy Mess 13 (www.mess13.com).
Mówiąc szczerze: jestem pod wrażeniem pomysłowości, jakości, estetyki, i gustu.
Polecam! Myślę, że ja sam niebawem wybiorę się do mess13.
Wszystkich którzy “narzekali” na poprzedni film promujący Koszalin, zapraszam na ten od kreatywnie.org.
Naprawdę kawał świetnej pracy! gratuluję!
Link do filmu na YouTube.
Od kilku lat śledzę poczynania pewnej znanej firmy z Koszalina, a konkretnie sklepu internetowego z Koszalina – mowa o www.intymna.pl. Aktualnie sklepów z bielizną w sieci Internet jest aż nadto. Jednakże ten sklep od początku czyli od 2001 roku był inny, wg. mojej opinii dopracowany nawet w najmniejszych szczegółach. Nic dziwnego w końcu założycielami tego sklepu są dwie znające się na rzeczy Panie, które na swoim przykładzie spokojnie mogły by wydać książkę o „dot.com’ach” w Polsce – o ich sukcesie konkretnie.
Swego czasu “Manager Magazin” opublikował bardzo ciekawy tekst mi. o sklepie Intymna.pl i jego założycielkach.
Pamiętam mój pierwszy kontakt z tym sklepem, a konkretnie moje zaskoczenie kiedy w dziale “kontakt” sklepu, który mnie zainteresował (tematycznie, technologicznie i design’ersko) znalazłem adres oddalony od mojego domu 3 blokami na osiedlu Przylesie w Koszalinie. Pamiętam poprzednie biuro Intymna.pl (było obok biura mojego kolegi – drzwi w drzwi), gdzie dziennie kurierzy dostarczali duże ilości dostaw towaru, było tam doskonale widać (i słychać w postaci odgłosów klejenia taśmą) ogrom pracy i klientów jaki związany jest z tym serwisem…
Interesujesz się Polskim kinem ? Zapraszamy do Koszalina od 16 do 20 czerwca na “28 koszaliński festiwal debiutów filmowych Młodzi i Film”.
Więcej na:
www.mlodziifilm.pl
www.rp.pl/artykul/9146%2c315442_Pomorskie_swieto_kina.html
Sytuacja z weekendu, porządki w ogrodzie – zabrakło farby (konkretnego koloru konkretnej firmy). Ponieważ wybierałem się akurat z Kasią do Koszalina stwierdziliśmy, że kupimy tą farbę w sklepie gdzie z pewnością można ją kupić, na dodatek sklep jest po drodze – Nomi Koszalin.
Nomi: W sklepie gdzie gdzie komunikacja wizualna nieco kuleje (tak IMHO trzeba to odświeżyć) szukaliśmy działu farb ok 5 min. Pierwszy sukces jest dział farb i nawet tych do drewna ale “naszej” nie widać, minęło kolejnych 5 min. Zapadła więc decyzja: szukamy Pana/Panią do pomocy, kolejny sukces. Po rozejściu się po sklepie mojego i Kasi, Kasia znalazła i przyprowadziła Panią z obsługi (kolejne 5 min.), która po zapoznaniu się z naszym pytaniem stwierdziła, że ona nie wie (no cóż rozumiem nie jej dział) ale zaraz poprosi pana P. odpowiedzialnego za ten dział, kolejny 3 min stracone. W nagłośnieniu słyszymy, Pan P. proszony jest na dział farb, hmm sukces, zaraz będziemy mieli fachową pomoc! Po 10 min. poszedłem do informacji zapytać się czy Pan P. jest naprawdę tak bardzo zajęty, ponieważ jeśli to problem (Pani udała, że nie wyczuła mojej ironii) to ja znajdę sobie sam tą farbę, proszę tylko Panią aby w systemie sprawdziła mi czy mam w ogóle czego szukać (znam przecież konkretną nazwę produktu), niestety Pan P. jest tutaj niezastąpiony – tylko on będzie wiedział czy farba jest, a przecież on w tej chwili składa ekspozycję… przepraszam, że przeszkadzam i chce coś kupić, kolejne 5 min stracone. Wracam i szukam Pana P. – niestety nie znalazłem (kolejne 5 min.). Wychodzimy przez bramkę, po czym Pani z ochrony, która totalnie się na nas nie patrzyła prosi o to aby Kasia przeszła przez … bramkę (w końcu z za kas odkładała połamany koszyk, który pewnie chcieliśmy ukraść
, kolejna minuta w plecy (plus lekkie zdenerwowanie dzięki Pani z ochrony).
Podsumowanie: nie licząc czasu na dojazd i ew. kolejki do 1 czynnej kasy – prawie 40 min !!!
Jedziemy do konkurencji – Castorama
Castorama: Wchodzimy do sklepu, znajdujemy dział farb, ale nie takich jakiej szukany, po 1 min. podchodzi do nas pracownik i uśmiechem (ale nie śpiewa jak w reklamie
pyta się w czym może doradzić, pokazujemy kartę z nazwą farby, ten prosi nas za sobą do innego regału. Bierze puszkę farby, pokazuje kod koloru informuje o cenie i pyta się czy ją chcemy, po czym wkłada nam do koszyka. Dziękujemy i odpowiadamy, że już mamy wszystko.
Podsumowanie: po 6 min, do jednej z ok. 15 kas idziemy bez kolejki, z koszykiem tego czego szukaliśmy. Fakt było dalej do Castroramy (ok 5 km), ale teraz myślę, że było by szybciej (i bliżej) gdyby nie Nomi.
Reasumując: Jedna puszka farby! A gdybym chciał kupić coś do budowy swojego domu ? Wtedy mam przyjść w nocy i położyć się przed drzwiami ze śpiworem, a po otwarciu prosić się o pomoc ? Pracownicy Nomi uwijali się (nie twierdzę, że nie), ale kierownictwo powinno pomyśleć nad zatrudnieniem kolejnych ludzi (bo było ich za mało) oraz nad zmianą systemu komputerowego (jak to w informacji nie można sprawdzić czy towar jest na magazynie ? – a od czego jest ta informacja?). Jasne wiem, że “kryzys” (swoją drogą to najlepszy okres od początku naszej firmy) i konkurencja mocna, ale tak pracując można tylko stracić, na szczęście dla Nomi chciałem kupić tylko puszkę farby, ale też na szczęście (tym razem już tylko moje szczęście) nigdy więcej nie zajadę do tego sklepu po cokolwiek innego – nie lubię jak ktoś nie szanuje mojego czasu, przecież to tylko puszka farby – a sklep nie był wstanie sobie sprawnie z tym poradzić Dla mnie to 40 min stracone mojej wolnej soboty na jej szukanie, po to żeby zapłacić jeszcze prowizję ? Nie Dziękuję.
Wczoraj wpadł mi w ręce nowy numer magazynu Prestiż, a w nim artykuł “Dwudziestopięciolatek Macintosh”.
Zobacz:
http://www.eprestiz.pl/koszalin/02_03_luty_2009/p-r-m-a-849/technika.htm
Polecam, zresztą nie tylko ze względu na ten artykuł. Ze wszystkich magazynów jakie ukazują się lub ukazywały w Koszalinie (mam na myśli z kategorii tych darmowych), ten jest zdecydowanie liderem zarówno formy, jak i treści.
Jako, że na oficjalniej stronie mBanku tej informacji jeszcze nie ma, informuję, że w Koszalinie (obok mKiosku) pojawił się (wreszcie, po długim oczekiwaniu) wpłatomat. Jest już od dłuższego czasu ale dziś 1 raz widziałem, że działa (nawet sprawdziłem jak
wpłata w sobotę o 17, księgowana na rachunku ok. 18).
Lokalizacja ? Obok mKiosku w Galerii Emka. Szkoda, że nie pojawił się wcześniej. Konto osobiste w tym banku mam, i chwalę sobie od początku jego istnienia. Zakładając firmę na początku września, musiałem się zdecydować na inny bank (choć nie do końca). Zamiast mBiznes w mBanku (BRE SA WBE), założyłem eBusiness Class w Multibanku (BRE SA WBD). W takich wypadach ważna jest możliwość bez prowizyjnej i szybkiej wpłaty na swoje konto. Na tą chwilę mBank nadrobił swoje zaległości. Polecam.
BTW: Post nie jest w żaden sposób sponsorowany.
Nie jest to może najnowsza wiadomość, ale z pewnością jest warta przypomnienia. Paweł Nowak, autor „Poradników dla początkujących” i twórca appleblog.pl, udostępnił za darmo w sieci pierwszą wersję swojej książki. Dotyczy ona systemu OSX w wersji Tiger, ale wiele z przekazywanych tam informacji jest aktualnych niezależnie od użytkowanej wersji systemu. Nowa wersja książki, opierająca się o system Leopard jest oczywiście do kupienia. Lektura ta z pewnością pomoże wielu nowym użytkownikom komputerów Apple Inc. Dlatego jeżeli macie problem z obsługą swojego Maka, albo chcecie po prostu poznać jego możliwości jeszcze lepiej, zachęcam do skorzystania z oferty Pawła. Dostępna do pobrania wersja jest plikiem PDF.
Jeżeli nadal masz problemy z Macintosh’em, a jesteś z okolic Koszalina, zapraszam do serwisu komputerowego dot.solution (tel. 790 730 606 lub 094 710 71 91).
btw: Upgrade WordPress do 2.7 pełen sukces, polecam nową wersję!
Najnowsze komentarze