najlepsza rzecz w filmiku to oddanie tego, co często słyszałem od samych mieszkańców: “a jak ci się miasto nie podoba, to jedź do Mielna”, naprawdę dziwny sposób promocji. nie pokazano nic z ducha miasta- ulic, knajp (są tam jakieś?), centrów handlowych, itd. ogólne wrażenie: negatywne, Koszalin z filmu to senna miejscowość na prowincji, czekająca na swoją szansę. btw tekst o tym, że do końca 2008 budowy obejmą 83% inwestycyjnej powierzchni jest dwuznaczne, dla kogoś z Wrocławia np. widok koparki i takie zdanie od razu kojarzy się z korkami.jeśli więc film skierowany był do inwestorów, a nie turystów, to po cholerę zaczynać od parków i teatrów?
Z tego co tutaj widzę, Koszalin to piękne miasto. W wakacje przyjadę do was nad morze
Oprowadzisz mnie?
najlepsza rzecz w filmiku to oddanie tego, co często słyszałem od samych mieszkańców: “a jak ci się miasto nie podoba, to jedź do Mielna”, naprawdę dziwny sposób promocji. nie pokazano nic z ducha miasta- ulic, knajp (są tam jakieś?), centrów handlowych, itd. ogólne wrażenie: negatywne, Koszalin z filmu to senna miejscowość na prowincji, czekająca na swoją szansę. btw tekst o tym, że do końca 2008 budowy obejmą 83% inwestycyjnej powierzchni jest dwuznaczne, dla kogoś z Wrocławia np. widok koparki i takie zdanie od razu kojarzy się z korkami.jeśli więc film skierowany był do inwestorów, a nie turystów, to po cholerę zaczynać od parków i teatrów?