Kiedyś, w czasach kiedy ja chadzałem na podobne imprezy, to były czasy m/innymi Czerwono Czarnych, Brekautu, Michał Burano, Czesława Niemena, który nazywał sie jeszcze Wydrzycki, na scenie brylował pierwszy polski boys bend, grupa skiflowa Piotra Janczerskiego, która nazywała się “No to co”. Jednym z ich przebojów były “Opolskie dziouchy”. Jak wynika z tych zdjęcć niewiele zmieniło się przez ostatnie 40 lat, a dziouch, też “gryfnych” jak to śpiewał Janczerski, jakby nawet przybyło. Ale to dobrze. Trochę mało sceny, niektóre zdjęcia mocno zamglone, ale czegóż wymagać w tych warunkach. Piwo też wtedy było, ale w zdecydowanie mniejszym wyborze i tego żal.
dziewuch tez trochę.
No tak zdjęcia wyglądają niestety bez rewelacji ale to wina ISO 400 ustawionego na stałe, flesza :/ i właśnie piwa W klubach sa zrobić się dobre zdjęcia (np. 3 pierwsze są w miarę ok) trzeba tylko odpowiednio podejść do tematu (manualna konfiguracja aparatu), a tym razem nie w głowie były mi zdjęcia Więc to nie ja łapałem sie tym razem za aparat. Ale pamiątka przyznam fajna. Więc dziękuję autorem zdjęć
Kiedyś, w czasach kiedy ja chadzałem na podobne imprezy, to były czasy m/innymi Czerwono Czarnych, Brekautu, Michał Burano, Czesława Niemena, który nazywał sie jeszcze Wydrzycki, na scenie brylował pierwszy polski boys bend, grupa skiflowa Piotra Janczerskiego, która nazywała się “No to co”. Jednym z ich przebojów były “Opolskie dziouchy”. Jak wynika z tych zdjęcć niewiele zmieniło się przez ostatnie 40 lat, a dziouch, też “gryfnych” jak to śpiewał Janczerski, jakby nawet przybyło. Ale to dobrze. Trochę mało sceny, niektóre zdjęcia mocno zamglone, ale czegóż wymagać w tych warunkach. Piwo też wtedy było, ale w zdecydowanie mniejszym wyborze i tego żal.
dziewuch tez trochę.
No tak
zdjęcia wyglądają niestety bez rewelacji ale to wina ISO 400 ustawionego na stałe, flesza :/ i właśnie piwa
W klubach sa zrobić się dobre zdjęcia (np. 3 pierwsze są w miarę ok) trzeba tylko odpowiednio podejść do tematu (manualna konfiguracja aparatu), a tym razem nie w głowie były mi zdjęcia
Więc to nie ja łapałem sie tym razem za aparat. Ale pamiątka przyznam fajna. Więc dziękuję autorem zdjęć