Kolejny GGenialny pomysł…
Na ITBlog’u przeczytałem dziś notatkę Rusza lawina?. Czytamy tam:
959597 – to numer Urzędu Miejskiego w Łęcznej w komunikatorze Gadu-Gadu. Mieszkańcy Łęcznej, niewielkiego miasta koło Lublina, zamiast przychodzić do urzędu, załatwiają sprawy przez internet.
Treść całego artykułu dostępny jest na tej stronie Gazety Wyborczej.
Pomysł jest iście “genialny” :/ Choć dla mnie nie tak absurdalny jak zastosowanie GG przez lekarzy anestezjologów do konsultacji. Na litość boską czy Ci ludzie wiedzą co robią ? Chyba nie bardzo! Pomysł jest świetny, ale wykorzystanie do tego celu gg to proszenie się o problemy. O ile w tym 2 wypadku można użyć by jabbera na szyfrowanym połączeniu, zamiast dziurawego, niezabezpieczonego gg z mnogością bannerów i reklam na cały ekran. To tyle w tym pierwszym lepszym rozwiązaniem było by opracowanie strony UM z prawdziwego zdarzenia (choć w tym przypadku i nie jest aż tak bardzo źle), takiej po której można by się łatwo poruszać i bez problemu znaleźć potrzebne informację. Jestem przekonany, że na ten pomysł z gg wpadła przysłowiowa Pani Jadzia z biura, nie mająca zielonego pojęcia o zasadach bezpieczeństwa w sieci, standardach i netykiecie. Właściwe prowadzenie i systematyczna aktualizacja takiego serwisu wyszła by przecież z pożytkiem dla wszystkich. Ale w Polsce zamiast tego lepiej marnować czas i pieniądze na zabawy z gadu-gadu, przecież to teraz takie trendy: Lech Wałęsa, WOŚP, czy też MTV. UM Łęczna, też a co!
Powiązanie wpisy:

Rozmieniasz na drobne. Nie od razu kolo wynaleziono i pierwsze samochody nie byly od razu Porsche. Zaczyna sie dziac, ludzie, urzedy, szpitale zaczynaja dostrzegac zalety Internetu by latwiej i taniej docierac do ludzi. Nikt nie twierdzi, ze to ideal, przeciez takie nie istnieja. Liczy sie, ze cos sie zaczelo dziac!
Wiesz to tak jak ze stroną szpitala wojewódzkiego w Koszalinie. Jest dostępna dla IE, “chwilowo” odkąd tylko widziałem ją pierwszy raz. Idea dobra ale wykonanie dla mnie jest fatalne. I nie sądzę żeby to uległo już zmianie. A w publicznych sektorach nie można sobie pozwolić na amatorskie rozwiązania. Stąd moje poruszenie. Nie jesteśmy przecież w Polsce zacofani
Każda instytucja publiczna ma obowiązek udostępnienia BIP‘u, a strona urzędu jest normalną sprawą (choć często przerażającą
. Tak więc posługując się przykładem motoryzacji
wynalezienie koła mamy już dawno za sobą. Uważam, że pora zając się tym ale z głową. Popieram Cię w 100%, dobrze, że coś się zaczyna dziać. Ale boję się, jak za jakiś czas będą wyglądały niektóre rozwiązania. Choć nie zawsze jest źle… przykład: Wiki na MF
BTW: Blog i galeria z Twojej wycieczki do USA… super sprawa
Podziwiam.