Dzień z Linux’em
Wczoraj nie spałem całą noc… Instalowałem Xubuntu. W dzień przyniosłem od kolegi swój stary komputer… Poczciwe PII 300 Mhz, 160 MB RAM, dorzuciłem do tego jakiś stary dysk 2,5GB WD który kurzył się w szafce, a także napęd CD od Andrzeja i zrobiłem z tego komputera istny poligon doświadczalny dla instalacji Linux’a (oczywiście Ubuntu). Tak więc cały dzień, no prawie cały – ma kilka godzin przejechała do mnie Ania :))), spędziłem na ćwiczeniach z zakresu instalacji Linux’a. Głównie chodziło mi o współdzielenie dysku. Jestem wykończony i kładę się właśnie spać, a na 9tą muszę być w „pracy” :/
BTW: Oczywiście komputer do testów w totalnej rozsypce :/
edit (10.12.2005r.) - Dorobiłem się (przynajmniej na jakiś czas
większego dysku (60GB, działa 40 GB). Co prawada jego stabilność mnie troszkę martwi, ale nie będę w końcu trzymał na nim ważnych danych.


Najświeższe komentarze